tel. 013 463 23 98   mobil:  784 131 788       e-mail: parafia@nspj-sanok.pl

 

 

 

                    I Komunia św. na Kubie

                                                                                                                                   

                                                                                                                                             Więcej >>>

 

    W tę samą niedzielę jak w naszej parafii /5 maja/, na Kubie z rąk ks. Łukasza po raz pierwszy przyjęło Komunię św. 5 osób.

 

 

                          Życzenia świąteczne

         Więcej >>>

 

     Drogi Ksiądz Proboszcz, Drodzy Kapłani, Drogie Siostry Zakonne, Drodzy Parafianie Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sanoku, Przyjaciele Parafii i Wszyscy Przyjaciele Misji!

      Jezus zwyciężył śmierć, pokonał Szatana.
W tych świętych dniach gromadzimy się w kościele i w naszych rodzinach, aby rozważać Wielką Tajemnicę naszego Zbawienia. Łącze się duchowo z Wami, przekazując najserdeczniejsze życzenia wielkanocne.


    Niech Zmartwychwstały, Zwycięzca śmierci i Szatana, umocni Waszą wiarę i nadzieję. Niech Nowina o Zmartwychwstaniu pomnaża Waszą radość i pokój. Niech Chrystus Wam błogosławi, darzy miłością, zdrowiem i codzienną pomyślnością.


Wszystkiego Najlepszego dla Was i Waszych Rodzin! Wesołego Alleluja!

Pozdrawiam z Kuby.
ks. Łukasz Rygiel


Perico - Kuba, Wielkanoc 2019

 

 

 

 

 

LIST KS. ŁUKASZA Z KUBY

 

     Drogi Księże Proboszczu, Drodzy Kapłani, Drogie Siostry Zakonne, Drodzy Parafianie Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sanoku, Przyjaciele Parafii i Wszyscy Przyjaciele Misji!

         Od mojego wyjazdu na Kubę minęło już sporo czasu, który upływa nieubłagalnie. To już szósty miesiąc przebywam na Kubie. Przesyłam serdeczne pozdrowienia i kilka słów refleksji misyjnych wyrażając wdzięczność za opiekę duchową i materialną parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sanoku i całego dekanatu Sanok II.
         Pozwolę sobie wspomnieć, że to właśnie w Waszej parafii moje powołanie misyjne dojrzewało przez pięć lat posługi duszpasterskiej, w czasie której mogłem zaobserwować wielką gościnność Księdza Proboszcza i całej wspólnoty parafialnej wobec misjonarzy, gorliwą modlitwę, adopcję dzieci i wiele innych akcji misyjnych.

         Słowa wdzięczności i pozdrowienia kieruję do Księdza Proboszcza, wszystkich kapłanów, sióstr zakonnych, wszystkich grup modlitewnych i duszpasterskich. Dziękuję za intencje mszy świętych przesyłane przez kapłanów, dziękuję za modlitwy, za obecność na Mszy posłania 30 września 2018 r. , pozdrowienia, wyrazy pamięci przesyłane formą elektroniczną, dary materialne, za paramenty liturgiczne dla mojej wspólnoty misyjnej, w której duszpastersko posługuję.

         Zostałem zaproszony do pracy misyjnej w diecezji Matanzas, która obejmuje terytorium mniej więcej całej prowincji o tej samej nazwie. Diecezję zamieszkuje ok. pół miliona ludzi, a przypomnę, że archidiecezję przemyską zamieszkuje ok. 740 00 wiernych. Wszystkich kapłanów w diecezji jest 17: 6 Kubańczyków, 4 Kolumbijczyków, 3 Ekwadorczyków, 1 Wenezuelczyk, 1 Portorykańczyk, 1 Dominikańczyk i ja jedyny Polak. Ponadto w diecezji posługują duszpastersko ojcowie karmelici i franciszkanie. Działalność misyjną w diecezji prowadzi 25 zgromadzeń zakonnych żeńskich, które są wielką pomocą dla kapłanów w naszej diecezji. Mimo tego jest wiele miejsc w diecezji i na Kubie, do których misjonarze i misjonarki nie docierają, po prostu brakuje kapłanów i sióstr zakonnych.

     Ludzie na Kubie mają wielki szacunek do misjonarzy, duchownych i sióstr zakonnych, zadając sobie pytanie, dlaczego ci ludzie przyjeżdżają tutaj, przecież stąd prawie każdy chce wyjechać, aby żyć w lepszym świecie. Odpowiedź na to pytanie jest trudna. Tej życzliwości i gościnności bardzo doświadczam od Kubańczyków od samego przyjazdu. Najpierw przyjechał na lotnisko, aby mnie odebrać sam biskup diecezji Manuel, który za każdym razem pozdrawia moich rodziców, zawsze interesuje się co słychać u mojej rodziny i w Polsce. Wielu Kubańczyków, także tych którzy wyznają inną wiarę, lub nie chodzą do Kościoła, lub są niewierzący odnoszą się do kapłanów z szacunkiem i życzliwością, mimo, że ogólna sytuacja w kraju nie sprzyja temu.  Kubańczycy mają wielkie serce i chodź są biedni, a niektórzy bardzo biedni to ujmujące i wzruszające jest to kiedy parafianin po Mszy przynosi kilka bananów lub inne owoce w dowód wdzięczności.

    Przez ponad miesiąc byłem wprowadzany do pracy misyjno -parafialnej w mieście Matanzas i w misji Los Arabos na krańcach diecezji, aby w listopadzie 2018 objąć parafię w Perico, gdzie mieszkam. Na terenie mojej działalności misyjnej znajduje się 4 kościoły i kilkanaście domów modlitw w okolicznych miejscowościach.  Jako ciekawostkę, główny kościół w Perico i parafia jest pod wezwaniem św. Michała Archanioła, tak ważnego patrona dla  całego Sanoka, który pomaga pokonywać przeszkody.

     Od pierwszego dnia czuje się bardzo dobrze, choć nie oznacza to, że nie brakuje trudności. Zawsze początki są trudne, ale tutaj na misyjnym terenie jakim jest Kuba czuje się Boża łaskę i wielką moc duchową płynącą od całego Kościoła. Powtarza się często na Kubie: „Poco a poco” tzn. powoli, powoli. Potrzeba wiele czasu, aby pewne rzeczy zrozumieć, konieczna jest cierpliwość, aby wykonywać wiele czynności. Takim przykładem może być stanie w kolejce za chlebem, lub kupowanie żywności na kartki… Mój rekord stania w kolejce, aby zakupić kartę na Internet, by można połączyć się z Polską to tylko trzy godziny, albo aż trzy godziny. Moje misyjne doświadczenie porównałbym do wychodzenia na górę, aby tam na szczycie zobaczyć piękne widoki, wspaniałe góry, ślicznie wschodzące słońce… Czasami upał i wilgotność tak dokuczają, że trudno jest w ciągu dnia cokolwiek zrobić. Przychodzą dni, że brakuje kilka dni wody, bo zepsuje się pompa w miasteczku, natomiast naprawa na Kubie trwa zawsze kilka dni.

         Wielkie zniszczenia w wierze Boga i wartościach duchowych widać na Kubie. Od czasu rewolucji 1958 r. wpajano ludziom, że Boga nie ma, że wartości duchowe są niepotrzebne. Do dzisiaj wobec tych, którzy protestują przeciwko systemowi są represje i dyskryminacja. Na przykład przed kilkoma tygodniami organizowałem wyjazd na koncert ewangelizacyjny, na który kierowca autobusu zapowiedział, że nie może zabrać osób z tzw. ruchu Dama Blanca. Są to rodziny więźniów politycznych, którzy przez biały strój i zachowanie w miejscach publicznych manifestują swój sprzeciw przeciw komunizmowi.

      Podam jeszcze inny przykład. Jeden z parafian lekarz za to, że chodzi do Kościoła, manifestuje swoją wiarę został przeniesiony do innej pracy. Na pewno nie ma tak wielkiego prześladowania i dyskryminacji jak przed laty, ale na wielu płaszczyznach jest odczuwalna trudność wprowadzeniu działalności misyjnej.

       Trudności związane są nie tylko z działalnością Kościoła, ale też ze zdobywaniem rzeczy materialnych jak już po części wspominałem, np. od miesiąca nie można kupić cementu, problemy ze środkami transportu, aby dojechać na Mszę, trudno zdobyć materiały do katechezy, a jeśli czasami się coś pojawi to jest droższe niż w Polsce lub w Stanach Zjednoczonych. Mógłbym tak wymieniać bez końca rzeczy, które jest trudno zdobyć, a które w Polsce są na wyciągnięcie ręki. Wielu czytających ten list na pewno pamięta jak było w naszej Ojczyźnie przed 1989 r.  Wiele sytuacji, obrazów przypomina się z dzieciństwa, czy także pamiętam z różnych publikacji i filmów.   

      W tym wszystkim mam dużo w sercu Bożej łaski, pokoju, radości, wewnętrznej siły, która płynnie że świadomości, że cały Kościół modli się i troszczy o misjonarzy.

       W Wielkim Poście rozpoczynamy projekt misyjny „Kostka Miłości” poszukując dzieci do katechizacji, animatorów i katechistów. Wykorzystujemy do tego min.  materiały katechetyczne i sportowe zorganizowane przez waszych kapłanów. Bardzo dziękuje w tym miejscu Księdzu Proboszczowi, Księdzu Andrzejowi i wszystkim, którzy przyczynili się do zorganizowania paczki misyjnej.            
         Na koniec jeszcze raz serdecznie dziękuję Wszystkim za pięć lat wspólnej wędrówki drogą Chrystusową, za wiele modlitw i serdeczność jakich doświadczam. Dziękuję za wielką otwartość na misje i życzliwość.

         W każdą 2 sobotę miesiąca ofiaruję wraz moją wspólnotą parafialną i misyjną  Msze Święte w intencjach naszych dobroczyńców, a wiec Parafianie Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sanoku i Przyjaciele są szczególnie objęci naszą modlitwą.

         Proszę, módlcie się, abym posiadał siłę i moc, aby głosić Ewangelie Chrystusa na misjach. Mam nadzieję, że będziemy w kontakcie. Zapraszam do odwiedzenia mnie i mojej wspólnoty w Perico . Proszę pamiętajcie o mnie i o Kościele na Kubie.

 Życzę, Wam Wszystkim, by rozpoczynający się Wielki Post przyniósł najwspanialsze i jak najobfitsze owoce duchowe. Niech czas pokuty i nawrócenia przemieni wewnętrznie  każdego z Was.

 
Pozdrawiam!
Szczęść Boże!
ks. Łukasz Rygiel

 

Perico – Kuba, 04. 03. 2019 r.

  

 Codzienne życie duszpasterskie

 

 

WIĘCEJ >>>