Drodzy Internauci!

Witamy was na oficjalnej stronie

Rzymsko-Katolickiej Parafii pod wezwaniem

Najświętszego Serca Pana Jezusa w Sanoku.


Intencje do Św. Jana Pawła II

(złożone do każdego 1 dnia miesiąca /nadesłane do godz. 20.00/

zostaną one umieszczone w specjalnej Księdze próśb i podziękowań, podobnie jak Księga Apelowa w Częstochowie, czy księga próśb w Sanktuarium Miłosierdzia w Krakowie. Będzie ona uroczyście wnoszona w czasie wystawienia Najświętszego Sakramentu każdego 2-iego dnia miesiąca i umieszczona przy ołtarzu; w tych intencjach będzie odprawiana Msza św. a następnie przeniesiona na nabożeństwo do figury św. Jana Pawła II.

Treść intencji :





Z Jezusem jestem szczęśliwa …

Jubileusz 50-lecia życia zakonnego Siostry Reginy

Siostra Regina Władysława Trybuła, przyszła na świat w malowniczej, górskiej wiosce Spytkowice koło Rabki. Żeby dojść do Spytkowic trzeba iść hyzem (wyżem), pyrciem (małe krzaczki) ku cierpiołce (krzyż), a potem na gościniec (droga).

Była jedyną dziewczyną w domu, wychowywała się z braćmi. Od początku miała wielki rozmach życiowy, gdyż szkołę zawodową ukończyła w Staniątkach koło Krakowa, a pracę podjęła w Łodzi przy małych dzieciach u Sióstr Służebniczek. Tam rozwijało się jej powołanie do życia zakonnego. W piękne święto Kazimierza Królewicza, 4 kwietnia 1964 roku przekroczyła progi klasztoru starowiejskiego. Byłam wtedy postulantką i zauważyłam, że s. Władysława jest niezwykle pogodna i otwarta na ludzi, pracowita, praktyczna i przedsiębiorcza. Te cechy pielęgnuje do dziś. Przy obłóczynach otrzymała imię Regina tzn. KRÓLOWA. Jednak dobrze zrozumiała, że królować znaczy służyć innym.

Pierwsza placówka to Brzozów, następnie Rymanów, gdzie uważano ją za podporę domu. Spotkałam znów s. Reginę na placówce w Przemyślu, gdzie pełniła obowiązki zakrystianki w parafii katedralnej. Zawsze uprzejma, służąca radą i pomocą w każdej potrzebie. Jak ktoś zapomniał, jak ma na imię, to wówczas pytali, gdzie siostra katedra. Później została przełożoną domu w Łańcucie, a następnie w Orzechówce, Sanoku i znowu w Przemyślu. Tu otrzymała zaproszenie od kuzynki na odwiedzenie jej w Ameryce. Miało to trwać 3 miesiące, a przełożeni zostawili ją tam na 8 lat.

Przy każdej rozmowie telefonicznej prosiłam ją: „Siostro Regino, wracać, bo według przepowiedni Amerykę zaleją oceany”. I wróciła, a Sanok na Nią czekał. Dlatego możemy się dziś cieszyć tym pięknym Złotym Jubileuszem.

Gratulujemy i życzymy obchodzenia dalszych Jubileuszy w dobrym zdrowiu bez sklerozy.

Wierna przyjaciółka siostra Ancilla z Jarosławia